"The New Mutants" ("Nowi Mutanci")

O czym to jest: Grupa nastolatków zostaje zamknięta w szpitalu, gdzie muszą się mierzyć z własnymi supermocami.

nowi mutanci film recenzja x-men ana taylor joy

Recenzja filmu:

Mówi się, że dobry film obroni się sam, niezależnie od tego ile czasu upłynęło od jego nakręcenia. Być może... ale nie w tym przypadku. Cechą cykli popkulturowych jest to, że aby miały sens muszą wychodzić w pewnym kontekście. Niestety w tym wypadku "The New Mutants" - z opóźnioną o kilka lat premierą - zdecydowanie przegapiło swój moment. Gwoździami do trumny okazała się oczywiście pandemia Covid-19 (która wymusiła ograniczoną premierę w kinach) oraz wcześniejsze skasowanie foxowego uniwersum "X-Menów" na rzecz kwitnącego "Marvel Cinematic Universe". Dlatego też "The New Mutants", choć samo w sobie jest filmem poprawnym, jest jednocześnie całkowicie niepotrzebnym i bezcelowym dziełem.

To tylko - i aż - horror o nastolatkach. Grupa dzieciaków, niepotrafiących kontrolować swoich supermocy i stwarzających zagrożenie dla otoczenia, zostaje zamknięta w ośrodku, w którym dzieją się dziwne rzeczy. Trochę przypominało mi to klimat "Sucker Punch" (tyle że bez wpływów mangi i anime), ale na poważnie. Role wydawały się jasno rozpisane: to niewinne dzieciaki były dobre (jak to w uniwersum "X-Menów"), a lekarze (w tym wypadku lekarka) źli. Ale wiecie co? Patrząc na to co ta młodzież wyrabiała, to faktycznie nie licząc Aryi Stark zmienionej w wilkołaka, cała reszta faktycznie była walnięta i diabelnie niebezpieczna! Wniosek: faktycznie może lepiej było ich tam trzymać... Niestety ta konkluzja rozsypała mi nieco cały obraz sytuacyjny, bo jak tu kibicować w ucieczce tym, którzy powinni siedzieć zamknięci i faktycznie chodzić na poważną terapię?

Niemniej przyznaję, horror wyszedł z tego całkiem przyzwoity. Podobały mi się bardzo supermoce, postacie, gra aktorska, efekty specjalne, scenografia... Nawet było miejsce na naturalny i niewymuszony wątek LGBT (przypominam: komentarze na temat aktualne sytuacji społeczno-politycznej na świecie to specjalność filmów o "X-Menach"). Niestety kontynuacji wątków i historii postaci już się nie doczekamy, choć film wyraźnie kręcony był jako wstęp do dalszych przygód. A zatem: do obejrzenia i natychmiastowego zapomnienia, co patrząc na reakcję światowej publiki nastąpiło jeszcze przed premierą.

Wniosek: Poprawnie nakręcony horror o superbohaterach, choć stworzony chyba bez większego celu.


<<< Sprawdź kolejność oglądania serii "X-Men"! >>>


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Jest Kultowo! , Blogger