sierpnia 15, 2015

"Twin Peaks" ("Miasteczko Twin Peaks")

O czym to jest: W małym miasteczku ktoś morduje nastolatkę. Agent FBI rozpoczyna śledztwo.


Długo omijał mnie cud telewizji, jakim jest serial "Twin Peaks". W końcu na wieść o planowanym trzecim sezonie postanowiłem nadrobić to haniebne zaniedbanie. Zaznaczam na starcie: nie przepadam za filmami Davida Lyncha, które uważam za zbyt psychodeliczne nawet jak na mój gust. Taka na przykład "Diuna", wizualnie piękna, ale fabularnie... Na szczęście "Twin Peaks" jest idealnie takie, ja być powinno. Kultowe.

To matka wszystkich seriali i produkcji klasy "małe miasteczko z tajemnicą" (najnowszym przykładem tego trendu jest chociażby "Cut Bank"). Twin Peaks, zagubione na granicy USA i Kanady, ma więcej tajemnic niż mieszkańców. Dzieją się tu dziwne, nadprzyrodzone rzeczy... a wiecznie pogodny agent FBI Cooper (rola życia Kyle'a MacLachlana) krok za krokiem rozwikłuje zagadkę śmierci nastolatki Laury Palmer. Okazuje się, że w Twin Peaks nic nie jest takie, jak się wydaje... Wizje, psychodeliczne sny, zło drzemiące w lasach, dziwne postacie i pokręcone spiski... Można to oglądać godzinami. Takie seriale jak "Lost" nigdy by nie powstały, gdyby nie "Twin Peaks", nakręcone nowatorsko (jak na swoje czasy) jako jeden długi film podzielony na fragmenty, a nie typowy serial.

Nie mogę się do niczego przyczepić. Niesamowita jest zdolność przeskakiwania między konwencjami w ciągu dosłownie jednej sceny. Absurdalna komedia potrafi się w kilkanaście sekund przekształcić w mrożący krew w żyłach horror. Dużo szczegółów ma znaczenie i ukryte dno, ale wyraźnie widać, że w fabule jest jakiś plan. Jaki to plan i kto zabił Laurę Palmer? To musicie odkryć sami. 

I pamiętajcie: sowy nie są tym, czym się wydają.

Wniosek: Doskonały, kultowy serial. Ikona w historii telewizji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Jest Kultowo! , Blogger