lipca 13, 2016

"The Bourne Legacy" ("Dziedzictwo Bourne'a")

O czym to jest: Były agent CIA ucieka przed złowieszczymi kolegami.

Kolejność oglądania serii o Bournie:
1. "The Bourne Identity"
2. "The Bourne Supremacy"
3. "The Bourne Ultimatum"
4. "The Bourne Legacy"
5. "Jason Bourne"


Kto by pomyślał, że seria o Jasonie Bournie bez Jasona Bourne'a może być interesująca? Mało tego - śmiem stwierdzić, że jest nawet lepsza! Naprawdę nie sądziłem, że przygody Aarona Crossa przyniosą mi aż taką frajdę. Oczywiście w czwartej odsłonie cyklu mamy to wszystko co poprzednio, czyli dobrego (w głębi serca) super-wyszkolonego agenta, uciekającego przed paskudnymi zabójcami z CIA o osobowości Terminatora. Ale sposób, w jaki jest to pokazane, bardziej mnie przekonuje.

Co ciekawe aktor również bardziej mi się podoba. Lubię Matta Damona, ale trochę mi się już opatrzył jako Jason Bourne. Natomiast Jeremy Renner jest świeżym powiewem w tej serii, i choć blisko jego postaci do Hawkeye'a w "Avengersach", to niekoniecznie czyniłbym z tego zarzut - wszak to sensacyjny film o szpiegach, a nie mołdawskie kino drogi z metafizycznym przesłaniem. Należy też podkreślić, że producenci sypnęli kasą i w rolach drugoplanowych (obok obsady z poprzednich filmów) znaleźli się również Edward Norton, Rachel Weisz czy mój ulubieniec Oscar Isaac! No i jak tu nie lubić tego filmu?

Akcja "Dziedzictwa" dzieje się w zasadzie równolegle do "Ultimatum", uzupełniając wątek siatki szpiegów CIA o nowe elementy. Rzecz jasna zachowano wszystko to, co uczyniło filmy o Bournie popularnymi - mamy ucieczki, pościgi samochodowe, dynamiczne mordobicie i sporo parkoure'u. Ale nie brakuje też sporej ilości strzelanin (to de facto nowość!), a i trup sypie się obficiej niż w poprzednich częściach. Nazwałbym to bardzo udaną hybrydą filmu akcji z dobrym thrillerem. 

Wolałbym, żeby seria utrzymała Crossa jako głównego bohatera, spychając Bourne'a na drugi plan. Nie jestem pewien, czy powrót Matta Damona w piątej części to dobry czy zły pomysł - ocenię w kinie. Ale liczę na to, że Renner jeszcze powróci do tej roli. Obym nie tylko ja tego chciał!

Wniosek: Najfajniejsza część serii. Czekam na więcej przygód agenta Crossa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Jest Kultowo! , Blogger