Kwarantanna nie będzie trwała wiecznie. Jaki będzie świat "po"?

Świat zmienia się na naszych oczach.

Jeszcze niedawno wstawali co rano niewyspani i szli (mniej lub bardziej chętnie) do pracy. Do sklepu po chleb żytni i ser żółty, na kawę z sojowym mlekiem do sieciówki, do parku po drugiej stronie ulicy. Planowali wakacje za granicą, zakup nowych butów, wizytę u fryzjera i rozpoczęcie regularnego biegania. Nagle z dnia na dzień zaczęli tracić możliwość robienia drobnych, rutynowych czynności. Przestali spotykać się ze znajomymi, chodzić z dziećmi na plac zabaw. Nie musieli już jechać do pracy na drugi koniec miasta żeby generować nowe foldery na firmowym komputerze, nie mogli swobodnie wyjść na rodzinny spacer z psem jak co sobotę. Zamknęli się w domach. Sfrustrowani, zmęczeni, głodni informacji, zależni od sąsiadów i obcych ludzi. Niektórzy otworzyli serca, inni zasunęli szczelnie rolety w oknach. Świat stał się bardziej milczący, zamarł w oczekiwaniu na dalszy rozwój wypadków. Co przyniesie jutro? 
Brzmi jak wstęp do jakiegoś filmu?
No właśnie...

anihilacja film netflix natalie portman alex garland

To nie był film


Wyobraźnia podsuwa nam różne scenariusze. Większość wyeksploatowało kino. Może za kilka tygodni wrócimy po prostu do życia, nieco poturbowani, odrobinę zmartwieni, ale z nadzieją zaczniemy przywracać wszystko do dawnego stanu. A może nie? Zanim to nastąpi, trochę jeszcze posiedzimy w domu. To idealna okazja żeby przypomnieć sobie jakie losy ludzkości wróżyli twórcy filmowi. Oto totalnie subiektywny i abstrakcyjny wybór możliwych scenariuszy. Dla każdego coś nieoczekiwanego!

Wątek ekologiczny


Jeszcze kilka tygodni temu głośno było o globalnym ociepleniu i dewastacji środowiska naturalnego. W wyniku wybuchu epidemii koronawirusa na chwilę zapomniano o temacie. Natura nie zapomniała. Pojawiają się doniesienia o pozytywnym wpływie izolacji ludzkiej na środowisko naturalne. Przyroda się odradza, powietrze jest mniej zanieczyszczone. Ekolodzy się cieszą. Ciekawe jak bardzo cieszyliby się gdyby natura naprawdę wzięła sprawy w swoje ręce? Co by było gdyby inny gatunek zdominował świat? Wyobraźcie sobie, że idziecie w poniedziałek do Biedronki, a tam nie ma bananów*. I już nigdy nie będzie! Za to po sąsiedzku wprowadzają się do pobliskiego lasu małpy. Skrzykujecie sąsiadów, ubieracie jednorazowe rękawiczki oraz maseczki uszyte przez żonę Marka spod trójki i szturmem wpadacie do zagajnika (na polowanie można, więc mandatu nie będzie) i z zachowaniem 2 metrów odstępu atakujecie obozowisko małp. Niektórzy ślizgają się teatralnie na skórkach od bananów, sprytniejsi zarzucają sznury na pranie teściowej na gałęzie, aby niczym Tarzan na lianach szybować wśród wierzchołków drzew. Kilku strategicznie zawraca do domu. Reszta znika w leśnym gąszczu bez śladu. Małpy powoli przejmują kolejne terytoria i władzę nad światem. To już nie jest miejsce dla ludzi to planeta małp. A wszystko ponoć zaczęło się w pewnym laboratorium... 
Pełne case study znajdziecie tutaj: "Geneza", "Ewolucja", "Wojna".

planeta małp planet apes war serkies dawn rise geneza ewolucja dvd trilogy

Albo inaczej. Banany nigdzie nie znikają. Może dziwnie wyglądają w kolorze niebieskim, mruczące jak kot sąsiadki, ale wciąż smakują tak samo. Po wielu tygodniach wszyscy wychodzimy (a raczej wybiegamy) na świat. Wprawdzie zapamiętaliśmy go trochę inaczej, ale nikt nie wpada w panikę. W końcu długo nas nie było na zewnątrz, a pamięć bywa zawodna, więc wszyscy zgodnie ignorują wiewiórki o ludzkich dłoniach, drzewa w kształcie ludzi i psa sąsiadów, który oszczekuje wszystkich trzynastozgłoskowcem z "Pana Tadeusza". Czy jest się czego bać? Stało się to czego wszyscy podskórnie się spodziewali. Świat uległ zmianie. Czy zmierza do "Anihilacji"?

anihilacja natalie portam alex garland netlix film

Wątek społeczno-kulturalny


A może wcale nie wychodzimy. Jeszcze długo. Nigdzie. Kwarantanna przeciąga się i zaostrza. Ludzie zostają nagle uwięzieni w przypadkowych miejscach. Wyobraź sobie, że jedziesz spokojnie po banany do Lidla (słyszałeś już od siostry sąsiadki kuzyna z ministerstwa, że w Biedronce nie ma) i nagle widzisz oślepiające światło, słyszysz huk, a potem jest już tylko ciemność. Gdy otwierasz oczy odkrywasz, że znajdujesz się w jakimś bunkrze z obcymi ludźmi. Nowi współlokatorzy wydają się całkiem przyjaźni, wydzielają wprawdzie brzoskwinie z puszki i zabraniają podejść do drzwi, ale początkowo nawet ci to nie przeszkadza. W końcu mają planszówki. Ile wytrzymasz nie wiedząc co się dzieje na zewnątrz? I kwestia zasadnicza: pod jakim adresem listonosz ma zostawić awizo na wypadek wyborów? Czy będzie to "10 Cloverfield Lane"?

cloverfield lane 10 john goodman Mary Elizabeth Winstead jj abrams film

No dobra. W końcu podchodzisz do tych drzwi, bo brzoskwinie się skończyły i naprawdę doskwiera ci brak zasuwy w łazience. I odkrywasz, że katastrofa klimatyczna stała się faktem. Połowa świata znalazła się pod lodem, pogrzebało Wieżę Eiffla i Statuę Wolności. Polski nie ma na mapie. Tylko z satelity widać jak czyste powietrze się przez to zrobiło. Zapominasz o bananach, ale przypominasz sobie, że masz książki do oddania do biblioteki (przez całą kwarantannę były przecież zamknięte). I naprawdę chętnie byś się do niej udał, ale nagle Meksyk zamknął granice z USA. Wyruszasz jutro czy "Pojutrze"?

pojutrze ronald emmerich dennis quaid jake gyllenhaal ian holm efekt cieplarniany zlodowacenie

Wątek towarzysko-biznesowy


To jednak Twój szczęśliwy dzień! Udaje ci się wskoczyć do pociągu, który mknie przez świat skuty lodem. W środku jest nawet przyjemnie, chociaż powoli zaczynasz się zastanawiać kiedy skończy się płyn do dezynfekcji, o który musiałeś stoczyć walkę na stacji benzynowej z kierowcą czerwonego opla. Wprawdzie niektórzy współpasażerowie wyglądają jakby im "peron odjechał", ale przecież nie będziecie jechać tym transportem nie wiadomo jak długo. Ile godzin/dni/lat może trwać taka podróż "Snowpiercerem" z Kapitanem Ameryką na pokładzie?

Arka przyszłości tilda swinton chris evans ewen bremner john hurt ed harris

Może do czasu aż skończy się paliwo? Wszędzie i wszystkim? A co jeśli zaleje nas ostatecznie fala upałów, która wysuszy planetę na wiór? Rządy upadną, kapitalizm runie, państwa przestaną istnieć, a banany na zawsze znikną z powierzchni Ziemi. Nie będzie Lidla, nie będzie Biedronki, tylko wszechobecne warsztaty samochodowe pana Zenka. Przynajmniej moda będzie bardziej stylowa niż piżama w króliki i sprany szlafrok w kolorze zimnej latte bez guzika. A to wszystko z kolekcji haute couture domu mody "Mad Max".

na drodze gniewu fury road tom hardy charlize theron

I co? Zrobiło się gorąco? Którą wizję wybierasz? Żadną z powyższych? Nie szkodzi, mamy jeszcze sporo inspiracji na wizje świata po apokalipsie TUTAJ. Rozgość się, w końcu nigdzie się póki co nie wybieramy....

...na szczęście!


*Nie znoszę bananów



Izabela "Taraissu" Rutkowska-Dobosz

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Jest Kultowo! , Blogger